• Wpisów: 26
  • Średnio co: 23 godziny
  • Ostatni wpis: 10 dni temu, 13:11
  • Licznik odwiedzin: 563 / 26 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
sportowiec24
 
To nie przez zmęczenie zawodniczka z Kasiny Wielkiej straciła żółtą koszulkę lidera Pucharu Świata, a niedokładnie przygotowany...

Justyna Kowalczyk nie będzie miło wspominać sobotniego biegu na 15 km stylem klasycznym w czeskim Novym Meście. Reprezentantka Polski była w dobrej formie, długo prowadziła, a jednak na mecie przegrać rywalizację z Marit Bjoergen.
Pretensji do swoich serwismenów jednak specjalnych nie ma, bo ci w tym sezonie generalnie wywiązują się ze swoich obowiązków wręcz perfekcyjnie. To co ją dziwi, to samo zachowanie Bjoergen, która z tak dobrze przygotowanymi nartami nie próbowała jej pomagać w uciecze przed resztą stawki.

Na dziesięć wyścigów przed końcem sezonu Kowalczyk jest druga w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Prowadzi oczywiście biegaczka z Norwegii, ale jej przewaga nad Polką to zaledwie 12 punktów.

Pierwszą szansę na odzyskanie żółtej koszulki lidera - bądź zmniejszenie strat - podopieczna Aleksandra Wierietielnego będzie miała w najbliższy piątek (17.02.) w Szklarskiej Porębie. Kobiety będą rywalizować w sprincie stylem dowolnym. Dzień później odbędzie się bieg na 10 km stylem klasycznym.

Już zapraszamy do naszego serwisu - nasz specjalny wysłannik ze Szklarskiej Poręby przekaże Wam najważniejsze informacje. Zarówno w piątek, jak i w sobotę...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

sportowiec24
 
Reprezentant Polski śmiało może teraz powiedzieć, że zemsta jest słodka. W Lille grzał ławę, a dziś wpakował swojemu byłemu klubowi dwie bramki.

Ludovic Obraniak męczył się w Lille, co często podkreślał w wywiadach. W końcu udało mu się wyrwać z "niewoli" i trafił do Bordeaux. Widać, że w nowym zespole odżył, bo ostatnio jego forma regularnie rośnie. Dlatego też znów skrytykował swojego poprzedniego szkoleniowca.


Dzisiaj reprezentant Polski otrzymał świetną okazję, aby udowodnić wszystkim w Lille, że źle wykorzystali jego potencjał. Wraz ze swoim nowym klubem przyjechał na były stadion. Wprawdzie mówiło się, że może nie zagrać, ale ostatecznie wyszedł w pierwszej jedenastce. To był strzał w dziesiątkę!
Obraniak pokarał swoich byłych kolegów. Szybko osobie przypomniał mając spory udział przy trafieniu Nicolasa Maurice-Belaya, a już w 17. minucie sam trafił do siatki! To był świetny, mierzony strzał z około 20 metrów.

W drugiej odsłonie widzieliśmy znakomite widowisko. Bordeaux w pewnym momencie prowadziło już 4:1, ale w 90. minucie gospodarze doprowadzili do remisu 4:4. Wtedy znów geniuszem błysnął "Ludo". Polski kadrowicz w 93. minucie mocno huknął z narożnika pola karnego i golkiper Lille nie miał żadnych szans.



OSC LILLE- GIRONDINS BORDEAUX 4:5 (1:2)
Bramki: Rozehnal 9, Hazard 65, Debuchy 75, Roux 90 - Belay 2, 50, Obraniak 17, 90, Gouffran 60.
 

sportowiec24
 
Najlepszy polski skoczek przyznaje: jego bolączką jest częste kombinowanie przed próbą. To właśnie wpłynęło na jego wyniki w drużynówce.

Po zawodach drużynowych w niemieckim Willingen nastroje w polskiej kadrze są dalekie od ideału. Podopieczni Łukasza Kruczka zajęli dopiero siódme miejsce (na 11 ekip), pozostał spory niedosyt. Pozycja byłaby pewnie wyższa, gdyby lepszymi skokami popisał się nasz lider Kamil Stoch :)

To nie był najlepszy dzień "Rakiety z Zębu". Brakowało dalekich odległości, które zapewniały mu w ostatnich tygodniach miejsca na podium w konkursach indywidualnych.
Sprawdziliśmy punktację: gdyby dziś odbywał się konkurs indywidualny, Stoch zająłby w nim 9. miejsce. Czyli solidnie, ale bez błysku, z jakim skakał ostatnio.
On sam przyznaje, że wie w czym tkwi problem. Oddajmy mu głos.
 

sportowiec24
 
Karolina Tymińska (SKLA Sopot) będzie mogła wystartować w pięcioboju w halowych lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Stambule (9-11 marca). Czwarta siedmioboistka ubiegłorocznych mistrzostw globu została oficjalnie zaproszona przez IAAF.

Wieloboje są jedyną konkurencją, do udziału w której Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) zaprasza na podstawie wyników osiem zawodniczek i ośmiu zawodników.

Dla podopiecznej Michała Modelskiego będzie to trzeci z rzędu start w halowych MŚ. Zarówno w 2008 roku w Walencji, jak i dwa lata później w Dausze, zajmowała szóste lokaty ze zbliżonymi wynikami - 4580 i 4575 pkt. Tymińska dziewięciokrotnie występowała w mistrzostwach globu lub kontynentu i plasowała się na miejscach 4-8.

(Trwa ładowanie załączników…)

  • awatar kląda: Extra notka :) Wielkie dzięki :) Pozdrowionka :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

sportowiec24
 
Aż 130 punktów jest do zgarnięcia w pierwszy dzień zawodów na czeskim Nowym Miejsce.Polska biegaczka zgarnie pełną pulę?

W sobotę Justyna Kowalczyk wraca do rywalizacji o Puchar Świata. W biegu na 15 km stylem klasycznym reprezentantka Polski będzie bronić dwupunktowej przewagi nad Marit Bjoergen w klasyfikacji generalnej, którą wypracowała tydzień wcześniej w rosyjskim Rybińsku.

Trener Aleksander Wierietielny nie spodziewa się żadnych niespodzianek na trasie. Jest przekonany, że najszybciej ruszy Therese Johaug...

Jest o co walczyć. W Novym Mescie jedna biegaczka może zgarnąć nawet 130 punktów, jeśli tylko uda jej się wygrać dwie lotne premie (po 15 pkt na każdej) i stanąć na najwyższym stopniu podium.

Kowalczyk, jako ekspertka od stylu klasycznego, jest faworytką do zgarnięcia całej puli. Zwłaszcza, że profil trasy - pełen podbiegów i bez stromych zjazdów - bardzo jej odpowiada.

Dzień później Polkę czeka odpoczynek. Po konsultacji z Wierietielnym bowiem zrezygnowała z udziału w sztafecie.
  • awatar kląda: extra wpisy i blog :) Mam proźbę:) Wrzuciłbyś może coś o lekkoatletyce ? Z góry dzięki :) Dodaję do znajomych i obserwowanych jeśli mogę :)
  • awatar NiNe: hm.. Justynka i tak to wygra;)
  • awatar ♥soulmate♥: Oczywiście będziemy kibicować Justynie , ale jak coś pójdzie nie tak to nie zapominamy o jej poprzednich zwycięstwach ; ) Dla nas i tak już jest 'Mistrzem' <3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

sportowiec24
 
Pięciu Polaków zobaczymy w niedzielnym konkursie! Pucharu Świata w skokach narciarskich w Willingen. Kwalifkacje z powodzeniem przeszli Tomasz Byrt, Krzysztof Miętus, Maciej Kot i Piotr Żyła, który uzyskał doskonały, piąty rezultat. Kamil Stoch miał zapewnione miejsce w czołowej "50", ale oddał treningowy skok, osiągając zaledwie 122,5 m.

Kwalifikacje dla polskich kibiców rozpoczęły się wraz ze skokiem Tomasza Bryta. Choć młody zawodnik wypadł słabiej niż na treningach, bo nie przekroczył 120 metrów (118 m) zmieścił się w pierwszej "50". Dzięki słabszym skokom rywali zajął 37. lokatę.

Dobrze poradził sobie Krzysztof Miętus, który skokiem na 125 m na chwilę objął prowadzenie i choć ostatecznie spadł na 22. pozycję spokojnie wywalczył miejsce w niedzielnym konkursie. Podobnie było z Maciejem Kotem, który poszybował 130 m i został sklasyfikowany na 13. miejscu.

Doskonale poradził sobie również Piotr Żyła. Polak mimo lekkiego wiatru w plecy pofrunął na 136 m, co dało mu wysoką 5. lokatę w kwalifikacjach.

Kwalifikacje wygrał Szwajcar Simmon Ammann, który oddał najdalszy skok na odległość 142 m. Drugi był Austriak David Zauner (141 m), a trzeci Fin Rune Velta (137,5 m). Tuż za pierwszą trójką uplasował się Rosjanin Dymitrij Waisiliew, który wyprzedził piątego Piotra Żyłę o zaledwie 0,2 pkt.



Kamil Stoch oddał "treningowy" skok, osiągając zaledwie 122,5 m. Z udziału w serii kwalifikacyjnej zrezygnował Anders Bardal, a do Willingen nie dotarł jeszcze wicelider klasyfikacji generalnej Gregor Schlierenzauer.
Klasyfikacja generalna PŚ :)
1.    Andreas Kofler    Austria    1049
2.    Gregor Schlierenzauer    Austria    1046
3.    Anders Bardal    Norwegia    1017
4.    Kamil Stoch    Polska    876
5.    Thomas Morgenstern    Austria    874
6.    Richard Freitag    Niemcy    765
20.    Piotr Żyła    Polska    180
45.    Aleksander Zniszczoł    Polska    47
45.    Maciej Kot    Polska    47
52.    Krzysztof Miętus    Polska    24
 

sportowiec24
 
Przed zawodami Pucharu Świata w Zakopanem doszło do sporego zamieszania ws. zaproszenia dla Adama Małysza, który ostatecznie pod Wielką Krokwią się nie pojawił. Jak donosi "Dziennik Polski", były skoczek narciarski i Apoloniusz Tajner wyjaśnili już sobie wszystkie nieporozumienia. Co więcej, Małysz został kierownikiem kadry na MŚ w Turcji.

Małysz pojedzie na mistrzostwa świata juniorów w narciarstwie klasycznym w Erzurum, które odbędą się od 19 do 26 lutego.

Koledzy Robert Mateja i Maciek Maciusiak, gdy kiedyś pojawiłem się u nich na treningu , zaproponowali mi, żebym z nimi pojechał na mistrzostwa świata. Uznali, że moja obecność miałaby fajny wpływ na chłopaków, przez co byliby dodatkowo zmotywowani - powiedział Małysz.

- We wtorek spotkałem się z prezesem Tajnerem i oficjalnie wszystko mi przekazał. Również wyjaśniliśmy sprawę sprzed Zakopanego, wokół której wyniknęło wielkie nieporozumienie. Wytłumaczyłem prezesowi, że w momencie, gdy zostałem postawiony przed faktem dokonanym odnośnie funkcji, zareagowałem lekkim buntem. Tym bardziej, że miało to miejsce nie pierwszy raz - zakończył Małysz.
 

sportowiec24
 
Kiedyś najwięksi rywale Adama Małysza byli - przez polskich kibiców - obrzucani stekiem wyzwisk, a nawet... śnieżkami. Oby ta sytuacja się już nie powtórzyła...

Już tylko tydzień dzieli nas od długo oczekiwanego pierwszego polskiego Pucharu Świata w biegach narciarskich. Najlepsi zawodnicy globu zjadą się na Polanę Jakuszycką 17 lutego, aby podczas dwudniowej imprezy rywalizować o punkty w sprincie oraz biegu techniką klasyczną (kobiety na 10 km, mężczyźni na 15 km).

Zainteresowanie zawodami jest ogromne, organizatorzy zapowiadają, że sprzedali już prawie wszystkie wejściówki. Większość kibiców oczywiście chce zobaczyć w akcji największą gwiazdę polskich sportów zimowych - Justynę Kowalczyk. Bez niej tak wielkiej imprezy z pewnością by jeszcze długo w naszym kraju nie było.

Niestety, istnieją poważne obawy, że na trybunach nie zabraknie takich, którzy przyjadą do Jakuszyc, aby popsuć sportowe święto. Właśnie takie osoby spędzają sen z powiek organizatorom. Obawy dotyczą zwłaszcza przywitania Marit Bjoergen, największej rywalki Polki w walce o Kryształową Kulę.
  • awatar Olek: Zachowanie niektórych kibiców ,jest żenujące ,to prawda,ale są też prawdziwi kibice,sport mają w sercu ,a nie w gębie !
  • awatar szlapka200: Hej widzę że bierzesz udział w konkursach znalazłam fajny na cumbia.pinger.pl to konkurs urodzinowy i można wygrać fajne nagrody cumbia.pinger.pl/(…)mega-urodzinowe-rozdanie-u-cumb… jest to 1 konkurs w którym biorę udział mam nadzieję że mi się poszczęści zapraszam i Ciebie powodzenia :)
  • awatar NiNe: myślę, że tym razem będzie ok:) i Polacy pokarzą, że są wspaniałymi kibicami;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

sportowiec24
 
Propozycja Ekstraklasy SA na oddzielenie kibiców Legii i Wisły Kraków w trakcie sobotniego meczu piłkarskiego o Superpuchar na Stadionie Narodowym w Warszawie została wstępnie zaakceptowana - poinformował rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński.

- Projekt oddzielenia kibiców, jaki zaproponował nam organizator meczu, wstępnie akceptujemy. Zgłaszamy jeszcze do niego swoje poprawki. Wbrew niektórym informacjom, nie są to jednak stałe konstrukcje jak np. kraty pomiędzy poszczególnymi sektorami. Kibiców oddzielać będą wyłączone z użytku sektory, na których przebywać będą służby porządkowe - poinformował Karczyński. Wcześniej mówiono o bardziej radykalnych żądaniach policji

Właśnie brak skutecznego oddzielenie fanów obydwu zespołów było jednym z głównych zastrzeżeń policji przy organizacji sobotniego meczu. Kolejnym argumentem mającym wpływ na negatywną opinię policji był brak łączności na niektórych poziomach obiektu. We wtorek funkcjonariusze testowali nowe urządzenia, które zapewniło im Narodowe Centrum Sportu.

- Gospodarz obiektu wynajął zewnętrzną firmę, która zaopatrzyła nas w urządzenia do łączności. Obecnie pracujemy na tym sprzęcie i sprawdzamy wszelkie możliwe rozwiązania. Testowanie tego sprzętu zakończymy po południu - dodał Karczyński.

W piątek władze Warszawy odmówiły wydania pozwolenia na rozegranie meczu o Superpuchar na Stadionie Narodowym. Jednym z powodów był brak murawy, ale jej układanie ma się zakończyć w środę. Poważniejsze zastrzeżenia miała policja. Organizator spotkania - Ekstraklasa SA - zapowiedział odwołanie od tej decyzji.

- Na dzisiaj Ratusz podtrzymuje odmowną decyzję ws. rozegrania meczu o Superpuchar na Stadionie Narodowym - powiedziała Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Miasta Stołecznego Warszawy.

Mecz o Superpuchar pomiędzy mistrzem kraju Wisłą Kraków i zdobywcą Pucharu Polski Legią Wrarszawą ma być pierwszą imprezą piłkarską na Stadionie Narodowym. Główna polska arena tegorocznych mistrzostw Europy oficjalnie została otwarta 29 stycznia. Odbył się wówczas inauguracyjny koncert, w którym udział wzięło ponad 40 tysięcy osób.

Sprawa trafi zatem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które ma cztery dni na rozpatrzenie odwołania. Wiele wskazuje jednak na to, że jeżeli sanepid (kwestia murawy) i policja wydadzą pozytywną opinię, również władze miasta zgodzą się na rozegranie meczu o Superpuchar 11 lutego.
 

sportowiec24
 
  • awatar legomaniak: Super blog.Lepszego nie widziałem.
  • awatar EtteEm: ja też lubię herbatę, zwłaszcza czerwoną i zieloną :D hahha :) niesamowicie dogłębny opis swojej osoby zamieściłeś ;) pozdrawiam ;) ps. fajny blog... fan sportu ;> a tak z ciekawości: uprawiasz jakiś sport??
  • awatar NiNe: aaa... mój Kamilek;* super blog:)
Pokaż wszystkie (4) ›